Autor:Jarosław Gniadek; fot. Piotr Sumara
  02.05.2017 godz. 11:56

Natalia Sidor: Wszystko grało, ale chyba najważniejsza była atmosfera w zespole


Po wygranej w finale młodzieżowych mistrzostw Polski U-23 nad Legionovią puchar dla KS PAŁAC Bydgoszcz trafił najpierw w ręce kapitana drużyny Natalii Sidor.

 

– Podeszłyśmy do tego meczu całkowicie na luzie. Starałyśmy się nie stresować, nie nakręcać niepotrzebnie, bo potem takie mecze gra się trudno. Nie było tak, że Legionovia jest faworytem, że jak niektórzy myślą – musimy się na niej odgrywać. Każde spotkanie traktujemy osobno. Wiedziałyśmy, że musimy zagrać swoje i udało się. Wygrałyśmy i jesteśmy szczęśliwe – mówiła po finałowym starciu rozradowana Natalia Sidor. – Nasze środkowe wspaniale zagrały, są genialne. No, ale wiadomo, nie mogłyby chodzić bez superrozegrania, bez superprzyjęcia. A dziś wszystko grało, no i świetna atmosfera w ekipie bardzo dużo nam dawała, to może był najważniejszy element w drużynie

– Początek sezonu był ciężki. Zaczął się od trzech porażek, gra się nam nie układała. I tak usiadłyśmy sobie raz po meczu, wszystkie zapłakane i mówimy: "Kurde, laski, obiecajmy sobie, że już nie damy ciała", no i... teraz mamy złote medale! To niesamowite! - opowiadała atakująca KS PAŁAC. – Na początku same sobie przeszkodziłyśmy tymi trzema przegranymi, później byłyśmy na fali i z czwartego miejsca awansowałyśmy do play-off. Wtedy, tak jak wszyscy w Młodej Lidze, skorzystałyśmy z możliwości wzmocnienia się bardziej doświadczynymi dziewczynami z zespołu orlenligowego. Od razu złapałyśmy bardzo dobry kontakt, nie było żadnego gwiazdorzenia, dziewczyny znakomicie się wkomponowały w drużynę i stworzyłyśmy prawdziwy monolit. Byłyśmy zespołem i to było super.

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter